• Strona główna
  • Kontakt
  • Współpraca
Facebook Instagram Google+ Twitter

Minimalist lover



Przez ostatnich kilka miesięcy nazbierałam parę rzeczy, które okazały się moimi ulubieńcami lub po prostu znów wróciły do łask.  Jeśli jesteście ciekawe co jest moim 'must have' w codziennym makijażu lub pielęgnacji, to zapraszam do czytania! :)




Pomadka Juicy Color od Wibo w połączeniu z konturówką Essence In the nude- petarda! To najlepsze duo do ust jakie w ostatnim czasie miałam. Ten zestaw powinien znaleźć się u każdej fanki beżowych ust. Od lewej swatch kredki, później pomadki. Na zdjęciu widać między nimi małą różnicę w odcieniu, jednak po nałożeniu na usta są nie do odróżnienia. Swego czasu używałam samej konturówki i bardzo się z nią polubiłam. Ostatnio w Rossmannie kupiłam balsam z Wibo- tak balsam! Świetnie nawilża i pielęgnuje usta. 




Ostatnio przekonałam się do pudru z Lirene City Matt (03), który służy mi jako bronzer do ocieplania twarzy. Wpada w ciepłe tony, do czego przez długi czas nie mogłam się przyzwyczaić, ale wraz z ociepleniem klimatu zapragnęłam trochę słońca na skórze. 
Cudo, które widzicie obok to puder rozjaśniający (?)- nie wiem dokładnie jak go nazwać, ale chyba tak. To matowy, nie zawierający drobinek, bielący puder służący do konturowania. Dorwałam go na przecenie w Rossmannie  i to jest to! Fajny dodatek do codziennego makijażu, który pięknie prezentuje się na zdjęciach. :D Mowa tutaj oczywiście o Matte Define od Lovely.





Będąc przy kolorówce nie mogłam zapomnieć o lakierach do paznokci. Wiosennie i letnio czyli dwa kolory, które przypominają mi swoją barwą ukochany bez. Chłodny, jasny fiolet Ice chic od Golden Rose (56) & Pierre Rene- Sweet dream (361). Oba trzymają się na paznokciach około tygodnia. 




Płatki rozświetlające pod oczy od L'biotica, w których zakochała się moja skóra pod oczami. Do tej pory nie przywiązywałam zbytniej uwagi do pielęgnacji tej strefy. Lecz przyszła na to pora. W opakowaniu znajdują się 3 zestawy płatków, które pielęgnują, chłodzą i delikatnie rozjaśniają. Na skórze pozostawiają malutkie drobinki, które odbijają światło, dzięki czemu skóra wygląda na zdrowszą i bardziej wypoczętą. 




A teraz coś dla fanek organicznych, nie testowanych na zwierzętach, wolnych od GMO oraz szkodliwych substancji i parabenów- szampon i odżywka do włosów farbowanych Petal fresh: Wyciąg z granatu i jagód Acai. To chyba najbardziej naturalne duo do pielęgnacji włosów, jakie kiedykolwiek testowałam. Włosy po ich użyciu są mięciutkie i wyglądają bardzo zdrowo. Jednak moją sympatię zyskały przez ich niesamowity zapach! Tak bardzo naturalny, że w życiu nie pomyślałabym, iż to szampon czy odżywka do włosów. Dodatkowo wielki plus za minimalistyczny design! <3 




Już nie tak naturalna ale również oparta na podobnym pomyśle mgiełka do włosów od Le Petit Marseiliais o zapachu grejpfruta i jasminu. To jeden z tych kosmetyków o tak świeżym zapachu, że powraca do mojej pielęgnacji wiosną i latem- nie używałam go zimą gdyż jakoś nie pasował mi do atmosfery. Niesamowicie wydajna, o zapachu tak mocnym, że można jej używać, jako mgiełki do ciała! :D  Przyznam się, że czasem lubię psiknąć nią ubrania i cieszyć się tym zapachem nie tylko na włosach.




Zbliżamy się do końca, a tutaj również powrót starego ulubieńca czyli Daisy Dream od Marc Jacobs. Zapach, który tak jak powyższy poprzednik, był mniej używany z tych samych powodów. Jednak w końcu nadszedł jego czas. Ta buteleczka chyba zawsze będzie mi się podobać! <3 


Dajcie znać co najbardziej podoba się z powyższej listy i czy używałyście tych kosmetyków. Z przyjemnością poczytam o tym jacy są wasi ulubieńcy ostatnich miesięcy! :) 

Wszystkim maturzystkom, życzę udanych wakacji- ja swoje zaczynam od poniedziałku! :) 
Trzymajcie się, 
Aneta :) 

Share
Tweet
Pin
Share
10 komentarze

Cześć! :)

To już drugi Rossmann'owy post dotyczący uwielbianej przez wszystkie kobiety promocji -49%. Jeżeli chcecie zobaczyć na co miałam chrapkę w poprzednim roku wystarczy kilknąć tutaj. 
 A poniżej podaję Wam rozpiskę promocji:


Od 20.04 twarz  - pudry, podkłady, korektory

Od 26.04 oczy - tusze, kredki, cienie, eyelinery

Od 4.05 usta - pomadki, lakiery do paznokci


Jak widzicie zostało jeszcze trochę czasu, jednak ja zawszę wolę zaplanować moją listę trochę wcześniej. Wolę przyjrzeć się kosmetykom w drogerii trochę bliżej, gdyż w dniu promocji panuje tam ogromny zamęt. Dodatkowo taka lista pomaga mi uniknąć niepotrzebnie zrobionych pod wpływem impulsu zakupów. Dlatego zachęcam Was, do zrobienia tego samego. :) 
Przedstawię Wam kilka rzeczy, które w ostatnim czasie przyciągnęły moją uwagę i których zakup rozważam. 

Najeżdżając na te malutkie kuleczki przy obrazkach możecie przenieść się do sklepu internetowego Rossmann i zobaczyć ceny kosmetyków w normalnych cenach. 




Paletka cieni Wibo Neutral - po promocji będzie kosztowała na prawdę śmieszne pieniądze. Ciężko znaleźć, aż tak tanią paletkę z całkiem dobrą jakością. 

Konturówki Wibo: Lip Define lub Nude Lips- również bardzo tanie bo ok. 3.50 zł, tylko muszę przyjrzeć się kolorom z bliska.

Pomadka Juicy Color - czyli nowości od Wibo, które bardzo mnie intrygują. :) 

Kredka do oczu Wibo czarna- nie wiem jak to się stało, ale nie posiadam żadnej i muszę podkradać mamie. 



L'oreal True Match- kończą się wszystkie podkłady więc czas wypróbować coś nowego! Mam tylko dylemat z kolorem. Waham się po między N1, który jest dosyć jasny ale idealny (boję się, że będzie za jasny na lato), a N2, który w tym momencie jest minimalnie za ciemny. Jednak skłaniam się ku N1.

L'oreal  Infallible Sculpt: Light/Medium- cudowna paletka do konturowania. Jednak Rossmanow'a cena jest dosyć śmieszna i chyba poszukam jej taniej w drogeriach internetowych. 

Sally Hansen Complete Salon- bezbarwny lakier. 

Nivea Hydro Care- warte uwagi są również pomadki ochronne- ja uwielbiam te z Nivea lub Isany. 

____________________________________________________________________________________________

Dajcie znać jakie są Wasze plany zakupowe! :) Z przyjemnością poczytam. :) 

-A.

Share
Tweet
Pin
Share
21 komentarze

Witajcie ! :* 

Wczoraj kurier dostarczył mi wspaniałą przesyłkę, więc chciałam pokazać wam małą zapowiedz tego o czym będziecie mogli poczytać.  Zawartość skomponowała dla mnie Pani Agnieszka, czyli nasza blogowa opiekunka z portalu Udziewczyn, dla którego piszę recenzję już prawie równy rok. :) 

O wszystkich kosmetykach będziecie mogły przeczytać tutaj. 
Na funpage'u też będę was informować o najnowszych postach.
Więc jeśli znajdziecie pod spodem coś ciekawego Stay Tuned i nie przegapcie recenzji! :)


1. Luksja- Care pro- Pomegranate& Maracuya- Żel pod prysznic.
2. Luksja- Care pro-Argan Oil- Mydło pielęgnacyjne.
3.Bomb Cosmetics- Butter Berry-Bomba do kąpieli <3


4. Calypso- Gąbeczka do demakijażu
5. Under20- Pianka oczyszczająca pory o zapachu arbuza i mięty.
6. Under20- Krem BB matujący- nr.1


7.Wibo- Diamond Illuminator- Złoty rozświetlacz.
8. Lirene- City Matte- Puder prasowany- nr. 3.
9. Luxury Paris- Titan& Diamond- serum regenerujące.


10. Eveline- maseczki SOS: 
     - Żelowa dla bardzo suchej skóry- nawilżająca;
     - Chłodząca, przeciwzmarszczkowa.
11. KTC- Olej kokosowy <3
12. Marion- Łagodzący płyn do higieny intymnej.


13.Ręcznie wykonana tarka do pedicure pokryta minerałem naturalnym i szlachetnym.
14. Donegal- Pumeks wulkaniczny.

Najbardziej nie mogę doczekać się przetestowania cudownie pachnącej bomby do kąpieli oraz kosmetyków od Under 20.  :) Cudownie zacząć grudzień od wspaniałego prezentu. 
Pamiętajcie, że strona Udziewczyn prowadzi grudniowy maraton konkursowy- więc jeśli marzy wam się wygrać prezent  na święta, koniecznie powinnyście odwiedzić stronkę. :)


A wam co wpadło w oko? :)


-Aneta.

Share
Tweet
Pin
Share
12 komentarze

Wiem, wiem troszkę mnie poniosło, może znowu zbyt świątecznie, ale to mój ulubiony czas w roku i po prostu nie mogę się go już doczekać. W internetach już wrze od christmas'owego klimatu- królują światełka, cynamon i pomarańcze. :)
Świąteczny niezbędnik to kosmetyki, bez których grudzień nie były by taki sam. Jedne są już ze mną od dawna, natomiast inne dosłownie od dzisiaj mam tu na myśli mydełko. :D



|Piernikowe mydełko od Linda <3|

Śpieszcie się śpieszcie, bo mydełka znikają błyskawicznie. Znajdziecie je w Biedronce w cenie 1.99 zł/ 100g. Tak właśnie pachną święta. Do wyboru są jeszcze wersje: goździk z pomarańczą oraz szarlotka. Coś czuję, że przy następnych zakupach niechcący wskoczą mi do koszyka. 
Podkreślę jeszcze raz- cudo, cudo, cudo <3



|Krem do rąk- Apple & Cinnamon- Oriflame|

Prawdopodobnie przy każdej rzeczy będę pisała wam o tym jak pięknie coś pachnie, ale trzymam się zasady: Świąteczne, więc musi pachnąć jak święta. Mam nadzieję, że będziecie czytać dalej nie zrażając się kolejnym 'pachnie cudownie'. :D Kremik pochodzi z zeszło rocznej edycji, a jego koszt to ok. 10 zł za 75 ml. Świetnie nawilża, jego czas wchłaniania się jest przeciętny, ale czego się nie robi dla 'cudownego zapachu' :D



|Golden Rose- Velvet Matte- 25|

Jeśli szukacie szminki w odcieniu chłodnej czerwieni, trafiłyście genialnie. Znane wszystkim satynowo- matowe wykończenie pokochałam i ja. Kolor idealny nie tylko na święta, klasyczny, elegancki zawsze przyda się w naszej kosmetyczce. Nie wiem czy zauważyłyście, ale ta seria pachnie delikatnie wanilią. Cena ok. 10 zł.


|Wibo- Trend Extreme Nails- 1 |

Jak błyskotki na paznokciach to tylko te od Wibo. To jeden z tych lakierów nie do zdarcia. Czasami, kiedy maluję nim jeden paznokieć, potrafi przeżyć dwa manicury (you know what I mean :D ). Przyznam, że trzeba się trochę namęczyć aby go ściągnąć ale przynajmniej w święta nie musimy martwić się odpryskującym lakierem. 


|Yankee Candle- Christmas Cookie|

Mmmmm.... Wiecie nie będę się powtarzać. :) Tą świeczkę, wosk czy sampler musicie chociaż raz zapalić podczas grudniowego wieczoru. Zapach świeżo upieczonych ciasteczek, lukru oraz cynamonu sprawia, że uśmiech od razu pojawia się na twarzy. Nuty zapachowe podobne do Lindowego mydełka, aczkolwiek bardzo słodki, więc nie każdemu się spodoba.


Powiedzcie, co najbardziej wam się podoba oraz jaki jest wasz  świąteczny niezbędnik! :) 



Ho, ho ! 

-A.

Share
Tweet
Pin
Share
4 komentarze
Witajcie :)

Pewnie widziałyście już tysiąc postów typu: Co kupię? Czy kupię? Co polecam? Czyli jednym słowem wielki zakupowy szał w Rossmannie. Nie wiem jak was, ale mnie nie irytują posty tego typu, a wręcz przeciwnie jestem ich wielką fanką. :D  Więc pokażę wam co chciałabym przetestować i kupić w promocyjnej cenie. :) 

Poniżej wstawiam jeszcze szybkie przypomnienie:




1.  Matowe Color Tattoo- Cream Rose- obecnie szukam dobrej bazy pod cienie, a Pernament Taupe sprawdza się nie źle- jednak pod jasne cienie odpada :P  

2. Color Sensational Creamy Mattes- Zapowiadają się ciekawie i oczywiście posiadają fajne kolorki. Najbardziej spodobał mi się beż (Nude Embrace). Zastanawiam się tylko czy są dostępne w moim Rossmanie. 

3. Lovely, Extra Lasting (Trwała, matowa pomadka w płynie)- Słyszałam, że długo się trzymają jak na tak tanie pomadki. W tym tygodniu będą kosztować na prawdę grosze: w granicach 3/4 zł. Mam nadzieję, że jutro zostanie coś jeszcze na półkach.



4. Rimmel 60 sek. (by Rita Ora)- Nie ważne z jakiej serii, ale moja kolekcja musi się powiększyć. :D Będę polowała na biały lakier.

5. Maybelline, Affiniton korektor- w najjaśniejszym odcieniu. Mój korektor pod oczy z KOBO, jest już na wykończeniu, a kolor tego wygląda obiecująco. 

6.  Wibo- Chic Matte- w kolorze nude. Wszystkie lakiery z Wibo, wyjdą bardzo tanio, warto na nie zerknąć. Ja nie nastawiam się, iż kupię konkretny kolor bo z pewnością go nie będzie :D Ale kto wie...


7. Wibo- Granite Summer- Będąc już przy lakierach Wibo, mam ochotę sięgnąć po jakiś piasek. :D Cena ok. 3 zł bardzo kusi, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie miałam lakieru tego typu.

8. Maybelline, Lasting Drama Gel Eyeliner- Już od dłuższego czas myślę o jego zakupie. Zachęca mnie jego trwałość i kolor głębokiej czerni. Zobaczę co z tego wyjdzie. 

9.  Maybelline- Master Graphic- To właśnie dzięki niemu nauczyłam się rysować piękne jaskółki. Jego idealnie ścięta końcówka pozwala w łatwy sposób narysować prostą i symetryczną kreskę. Mój jest już na wykończeniu i zastawiam się czy kupować czy nie. Ale i tak bym go kupiła nawet w oryginalnej cenie. :)
. 

Widzę, że dużo rzeczy uzbierało się z szafy Maybelline. :)  Nie nastawiam się jednak na duże zakupy, w końcu trzeba oszczędzać.  
Dajcie znać czy warto kupić coś z tej listy, jeśli używałyście tych produktów. Albo jakie są wasze typy.

I oczywiście jeśli też pisałyście Rossmannowy post- pochwalcie się. Z pewnością was odwiedzę i przeczytam :)

Pozdrowionka: 
-A.


 

Share
Tweet
Pin
Share
6 komentarze
Older Posts

O mnie



Cześć! :)

Tworzę z pasją materiały z szeroko pojętej kategorii "beauty". Mam nadzieję, że odnajdziesz tu cząstkę siebie i zostaniesz ze mną na dłużej.


Obserwuj

  • Facebook
  • Instagram
  • Google+
  • Twitter
  • Dresscloud

Łączna liczba wyświetleń

Facebook

Minimalist lover

Kategorie

  • 2016
  • inspiracje
  • pielęgnacja
  • ulubieńcy
  • włosy
  • zrób to sam

Ostatnie posty

Sponsor

zBLOGowani.pl

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Piszę dla

Piszę dla
Facebook Instagram Twitter Google+
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose