• Strona główna
  • Kontakt
  • Współpraca
Facebook Instagram Google+ Twitter

Minimalist lover




Witajcie :)

Dzisiaj kolejny post z serii Rimmelove czyli RainRain Go Away w akcji! :)
Zainspirowana paznokciami Laury Ogrodowczyk znanej jako RockGlamPrincess, postanowiłam stworzyć swoje własne 'nails inspired by H&M x BALMAIN'.

 Do wykonania manicure użyłam:
- 498 RainRain Go Away <3
- 703 White Hot Love
- Bezbarwnego lakieru z Wibo
- Sypkiego pigmentu z KOBO- 502 Misty Rose
- oraz cienkiego pędzelka.




Ale zaraz, zaraz. Pigment? Ten do makijażu? :)  Ostatnio strasznie podobał mi się efekt syrenki na hybrydach, więc postanowiłam sama coś naskrobać. Jako, że w pobliżu mojej miejscowości raczej ciężko ze znalezieniem  słynnych pyłków z Indigo olśniło mnie, że  mogę spróbować użyć czegoś co mam już w domu.
W internetach wyczytałam, że syrenkę można uzyskać na zwykłych paznokciach nie koniecznie hybrydowych, warunkiem jest jednak opruszenie ich pyłkiem kiedy będą jeszcze mokre, aby ten przykleił się do nich.



Byłam zachwycona efektem lecz tak mi się śpieszyło, że zapomniałam pomalować ich  bezbarwnym lakierem i pod wieczór po syrence nie było już śladu. Jednak i tak byłam niesamowicie szczęśliwa, że wpadłam na ten pomysł. :D Mam nadzieję, że chociaż troszkę widać go na zdjęciach. :)

Natomiast nowy, biały, Rimmelowy świeżaczek kupiony na promocji w Rossmanie okazał się strzałem w dziesiątkę. Niczym nie odbiega od swoich poprzedników, a ja mogę cieszyć się większą kolekcją, o której pisałam tutaj.



Dajcie znać jak podobają wam się pazurki. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale od czegoś trzeba zacząć :)

Trzymajcie się ! :*
-A.
Share
Tweet
Pin
Share
15 komentarze

Mojego Rimmel'owego ulubieńca już znacie (możecie o nim poczytać tutaj), jednak na chwilę sławy od dłuższego czasu czekał Essie w pięknym kolorze różowego złota. Połączenie tych dwóch kolorów zrobiło na mnie tak duże wrażenie iż postanowiłam wam je przedstawić :)

Zapraszam do czytania :)



Patrząc na buteleczkę Essie, raczej ciężko dostrzec tam różowe złoto. Kolor wypada bardzo rdzawo. Jego prawdziwe oblicze możemy dostrzec dopiero po nałożeniu na paznokcie. Aż ciężko uwierzyć wtedy, że jest to ten sam kolor. Do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstw. Przy zdobieniu, które widzicie na zdjęciach w zupełności wystarczyła jedna. 


Po zakupie byłam trochę zawiedziona trwałością, która nie odbiega od tej Rimmelowej, ale myślę, że to sprawka metalicznego koloru, gdyż te z normalnej serii, sprawdzają się o niebo lepiej. :) 
Dużym plusem jest szybkość schnięcia oraz średniej wielkości, baaardzo precyzyjny pędzelek, który jednym słowem jest fenomenalny. Umożliwia bardzo dokładne pomalowanie paznokci przy krawędziach, bez brudzenia skórek. Nie twierdzę jednak, że nie da się tego osiągnąć innymi lakierami. Na malowanie paznokci nigdy nie mam czasu, a jak już to robię staram się wykonać to w błyskawicznym tempie i tutaj jest on niezastąpiony. Jedyne czego mogę się doczepić to to, że pozostawia smugi. Jednak wystarczy malować nim precyzyjnie i w jednym kierunku, wtedy ładnie zasycha i nie ma z tym problemów. :) 



Lakier zamawiałam w jednej z drogerii internetowych, już jakiś czas temu, więc nie pamiętam, która z nich to była. Właśnie online polecam kupować wam Essiaki. Zapłaciłam za niego ok. 15 złotych, więc nie wydałam fortuny. :)

A wy macie w swojej kolekcji, któryś z nich? Jak podoba wam się to połączenie? Piszcie! :)

-A.
Share
Tweet
Pin
Share
13 komentarze

Moja Rimmel'owa gromadka powoli się powiększa. Myślę, że są to jedne z lepszych drogeryjnych lakierów, które możemy znaleźć na półkach. Przekrój przez gamę kolorystyczną jest spory, dodatkowo często pojawiają się edycje limitowane, zmieniana jest szata graficzna oraz wprowadzane są nowe kolory. Ja też dałam się porwać w wir szaleństwa i z dnia na dzień moja kolekcja się powiększa. Lakiery sprzedawane są w przystępnej cenie bo ok. 12zł, często jednak możemy natrafić na promocję i cieszyć się nie jednym ale dwoma lakierami w tej cenie. :) 




Na moich paznokciach utrzymują się około tygodnia. Krycie zapewniają dwie warstwy. Ja uwielbiam ich pędzelek- grubiutki jednak precyzyjny, wystarczy przejechać nim dwa razy paznokieć i jest on cały pomalowany. Nie pozostawia smug, lakier nie robi się gumowy i szybko schnie. No właśnie! Pierwotna wersja 60 sek. powoli znika z półek, albo już jej nie ma. Posiadam karmelowy lakier z tej serii (500 Carmel Cupcake), jednak te zastępują nowe m.in. Rita Ora- u mnie piękny popiel o uroczej nazwie Rain Rain Go Away (498) oraz seria 60sek. Super Shine. W mojej kolekcji jest to różowy Ring A Ring O'Roses (262) oraz miętowy Breakfast In Bed (873). 





To teraz możemy przejść do różnic! :D Ja nie zauważyłam prawie żadnych. Seria Rita Ora schnie tak samo szybko jak tradycyjne 60sek. Czy na prawdę tyle schną? To 60sek. można przypisać pierwszej warstwie, druga zdecydowanie schnie już wolniej (dotyczy to wszystkich lakierów).  60sek Super Shine troszkę bardziej odbija światło niż reszta, lecz różnica jest praktycznie nie zauważalna. :D 
Nie wiem jak wam ale mi bardzo podobają się ich nazwy. Moim faworytem jest Rain Rain Go Away idealny na co dzień, na chłodniejsze dni- pasuje do każdego innego lakieru, jest po prostu nie zastąpiony. 

To wszystko z mojej strony na dzisiaj.




A wy macie już swojego Rimmel'a?  :)
-A.

Share
Tweet
Pin
Share
10 komentarze
Older Posts

O mnie



Cześć! :)

Tworzę z pasją materiały z szeroko pojętej kategorii "beauty". Mam nadzieję, że odnajdziesz tu cząstkę siebie i zostaniesz ze mną na dłużej.


Obserwuj

  • Facebook
  • Instagram
  • Google+
  • Twitter
  • Dresscloud

Łączna liczba wyświetleń

Facebook

Minimalist lover

Kategorie

  • 2016
  • inspiracje
  • pielęgnacja
  • ulubieńcy
  • włosy
  • zrób to sam

Ostatnie posty

Sponsor

zBLOGowani.pl

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Piszę dla

Piszę dla
Facebook Instagram Twitter Google+
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose