• Strona główna
  • Kontakt
  • Współpraca
Facebook Instagram Google+ Twitter

Minimalist lover

Witajcie! :)

Zazwyczaj nie bawię się w tzw. nominacje. Jednak jako, że jest to pierwsza propozycja jaką dostałam na blogu to postanowiłam podjąć to wyzwanie i odpowiedzieć na kilka pytań, które dostałam od: Zawsze Szczera Marchewka. Jeszcze raz dziękuję za nominację, było mi bardzo miło! :) 

Jeśli chcecie dowiedzieć się kilka rzeczy o mnie, zapraszam do czytania. :)


1. Jaki jest Twój ulubiony napój?
Herbata. Najlepiej gdy jest to Earl Grey. Jestem od niej uzależniona, hah- 2 kubki dziennie to moje minimum. Nie piję kawy, więc chyba mogę sobie na to pozwolić. :)

2. Kolory w których czujesz się najlepiej.
Czarny. Klasyczny, ponad czasowy, pasujący do wszystkiego. Ewentualnie granat lub odcienie szarości. :)

3. Gdybyś mogła wybrać jakim zwierzęciem chciała byś być, to byłabyś...
...pewnie psem. Wydają się być szczęśliwe, nie muszą myśleć o pracy, szkoły. No i oczywiście są urocze! :D




4. Ulubione miejsce na świecie.
Definitely London. 

5. Czym się interesujesz?
Głównie kosmetykami, modą, tym co dzieje się w sieci, social media. Także muzyką, gram na gitarze i trochę śpiewam w domowym zaciszu. Sztuka, różnego rodzaju artyzm- dużo tego. :D
Chcąc nie chcąc muszę interesować się biologią i chemią, które pochłaniają mi bardzo dużo czasu= biol-chem.

6. Gdybyś mogła zmienić coś w swoim życiu, to co byś zmieniła?
Nie zaszaleję przy tym pytaniu. Myślę, że nic bym nie zmieniła. Inne wybory życiowe, pociągnęły by za sobą skutki, o których nie mam pojęcia. Nie wiem co bym teraz robiła, czy pisałabym tu dla was. :)

7. Jaki jest Twój największy pożeracz czasu?
Internet. Chcąc nie chcąc jestem od niego uzależniona. Zawsze trzeba coś sprawdzić w sieci, wyszukać jakieś informacje do szkoły.  Pisanie postów na dwa blogi też zabiera trochę czasu. Dwa blogi? Tak. :D  Nie długo minie już prawie rok, jak dzielę się swoją opinią na temat kosmetyków dla Udziewczyn.---> https://udziewczyn.wordpress.com/   By the way, piszę tam jako Aneta. :D
 Serdecznie was tam zapraszam. :) 

8. Rzecz bez której nie opuszczasz domu.
Telefon. Zawszę muszę pozostać w kontakcie.

9. Wolisz prysznic czy kąpiel w wannie?
Szybki prysznic. Kąpiel w wannie zajmuje za długo czasu, który i tak ucieka mi przez palce. 

10. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk?
Ciężki wybór. Zależy od kategorii. Ale myślę, że jest to płyn micelarny od Garniera (różowy). Chyba nigdy nie zamienię go na inny. Obecnie zużywam już chyba 5 buteleczkę. A nigdy się nie zdarza abym zostawała na tak długo przy jednym kosmetyku. Zazwyczaj staram się szukać czegoś lepszego, fajniejszego, a on jak najbardziej mi odpowiada.



11. Miejsce w którym chciałabyś spędzić tegoroczne wakacje?
Chciałabym aby po raz 3 był to Londyn, ale  z przyjemnością odwiedziłabym też Brighton. Urzekła mnie brytyjska kultura, życie, architektura i  z przyjemnością będę tam zawsze wracać.  Zapomniałam dodać, że angielska pogoda jest dla mnie stworzona <3 Tam nawet w deszczu wszystko wygląda radośnie. :)


Mam nadzieję, że ten innego rodzaju post wam się spodobał.
Nie będą pojawiały się one  często na blogu, gdyż z założenia ma on inną tematykę. Ale kto wie. :)  Nie uważacie, że Liebster Blog Award przypomina trochę stare, dobre "Złote myśli''? :D

Pozdrowionka:
-Aneta :)


Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarze


Witam serdecznie w ten słoneczny, sierpniowy, poranek. :) 

 Jako, że już połowa wakacji za  nami, chciałam pokazać wam kosmetyk, który idealnie pasuje do obecnej chwili. To cudeńko znalazłam na półkach paryskiego Carrefour'a, podczas tegorocznej przygody we Francji. Mam fioła na punkcie odżywek do włosów, a te w spray'u cieszą się u mnie największą popularnością. :D




Mgiełka do włosów od Le Petit Marseillais o niesamowitym połączeniu grejpfruta oraz jaśminu, urzekła mnie od samego początku. Jako, że mój francuski jeszcze nie jest 'komunikatywny' byłam pewna, że to mgiełka do ciała. :D



Przechodząc do rzeczy, odżywka ma za zadanie pomóc nam rozczesać niesforne loki. Daje sobie rade, jednak dużo lepiej używa mi się odżywki z Glisskur'a (większa ilość silikonów w składzie itp.).  Jej skuteczność oceniłabym  7/10.  Można jej używać na mokre jak i suche włosy. Ja preferuję tą drugą opcję, wtedy zapach pozostaje ze mną na dłużej i mogę zastąpić nią mgiełkę do ciała. :) 
 Nie jest on intensywny, powiedziałabym kobiecy, dodający energii oraz świeży. Taki francuski!:) 
Czuć w nim słońce, wakacje oraz przygodę. 




Z tego co pamiętam zapłaciłam za niego jakieś 16 zł. Uważam, że cena całkiem niezła za 200 ml. buteleczki pełnej szczęścia!
Mam nadzieję, że zanim ją skończę, znajdę 'małą Marsylię' na półce w polskiej drogerii, a może lepiej całą serię kosmetyków o tym zapachu.  Było by cudownie <3

Korzystajcie z wakacji i bawcie się dobrze.

-A.

Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarze

O mnie



Cześć! :)

Tworzę z pasją materiały z szeroko pojętej kategorii "beauty". Mam nadzieję, że odnajdziesz tu cząstkę siebie i zostaniesz ze mną na dłużej.


Obserwuj

  • Facebook
  • Instagram
  • Google+
  • Twitter
  • Dresscloud

Łączna liczba wyświetleń

Facebook

Minimalist lover

Kategorie

  • 2016
  • inspiracje
  • pielęgnacja
  • ulubieńcy
  • włosy
  • zrób to sam

Ostatnie posty

Sponsor

zBLOGowani.pl

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Piszę dla

Piszę dla
Facebook Instagram Twitter Google+
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose