• Strona główna
  • Kontakt
  • Współpraca
Facebook Instagram Google+ Twitter

Minimalist lover



Czeeeść :)

         Dzisiaj przychodzę pokazać Wam jakie produkty w tym miesiącu zapukały mi do drzwi i co będę dokładnie testowała. 
Jako pierwsza trafiła do mnie najbardziej wyczekiwana paczka od Udziewczyn. Recenzje każdego z tych produktów będziecie mogły przeczytać w Blogosferze. Oczywiście będę Was informowała o najnowszych recenzja na funpage'u. :) 

A o to co znalazło się w paczce: 



Alterra, Granat& Bio Aloes- szampon nawilżający       Kneipp- kryształki do kąpieli




ISANA, Harmony : krem do rąk oraz krem do ciała



Kolastyna: Krem ochronny do twarzy oraz CC Krem



ORLY, Scrub do ciała- Papaya& Grapefruit   
Seyo, Żel pod prysznic- Róża   
Il Salone Milano- szampon do włosów zniszczonych i suchych. 



Wellness& Beauty, Mango& Papaya- sól do kąpieli     Eveline, Zabieg z Algami do stóp



Delia, Cream Glam 107- szminka        Delia, Starlike nr.2- błyszczyk 
 Laura Conti, Eco Soft: mięta, limonka i woda aloesowa- balsam do ust.



Bell, Shine & Chic: fioletowy cień do powiek  oraz różowy lakier do paznokci  
Delia, Mascara Big& Black.



Kolejną mini paczuszkę wygrałam w konkursie na najpiękniejsze usta, który prowadziła marka Pierre Rene na swoim funpage'u. 

W paczce znalazł się czerwony lakier do paznokci o numerze 323 Classic Crimson oraz pomadka o niesamowitym kolorze czyli połączenie wiśni, marsali i burgundu- nr.19 Cassis. Niestety zdjęcie troszkę przekłamuje jej kolor, ale wkrótce możecie się 
spodziewać recenzji. :) 




W drodze do mnie jest także najnowsza szminka od Rimmel, The Only 1 w kolorze 200 ''It's a Keeper''. Czekam na nią i czekam ale nie zapowiada się, żeby szybko doszła, ale obiecuję, że pojawi się z nią oddzielny post. :) 

Wpadło Wam coś w oko? Jeżeli znacie, któryś z tych kosmetyków dajcie znać co o nim sądzicie. :) 

Miłego dnia, 

-A.
Share
Tweet
Pin
Share
11 komentarze


Witam serdecznie w ten słoneczny, sierpniowy, poranek. :) 

 Jako, że już połowa wakacji za  nami, chciałam pokazać wam kosmetyk, który idealnie pasuje do obecnej chwili. To cudeńko znalazłam na półkach paryskiego Carrefour'a, podczas tegorocznej przygody we Francji. Mam fioła na punkcie odżywek do włosów, a te w spray'u cieszą się u mnie największą popularnością. :D




Mgiełka do włosów od Le Petit Marseillais o niesamowitym połączeniu grejpfruta oraz jaśminu, urzekła mnie od samego początku. Jako, że mój francuski jeszcze nie jest 'komunikatywny' byłam pewna, że to mgiełka do ciała. :D



Przechodząc do rzeczy, odżywka ma za zadanie pomóc nam rozczesać niesforne loki. Daje sobie rade, jednak dużo lepiej używa mi się odżywki z Glisskur'a (większa ilość silikonów w składzie itp.).  Jej skuteczność oceniłabym  7/10.  Można jej używać na mokre jak i suche włosy. Ja preferuję tą drugą opcję, wtedy zapach pozostaje ze mną na dłużej i mogę zastąpić nią mgiełkę do ciała. :) 
 Nie jest on intensywny, powiedziałabym kobiecy, dodający energii oraz świeży. Taki francuski!:) 
Czuć w nim słońce, wakacje oraz przygodę. 




Z tego co pamiętam zapłaciłam za niego jakieś 16 zł. Uważam, że cena całkiem niezła za 200 ml. buteleczki pełnej szczęścia!
Mam nadzieję, że zanim ją skończę, znajdę 'małą Marsylię' na półce w polskiej drogerii, a może lepiej całą serię kosmetyków o tym zapachu.  Było by cudownie <3

Korzystajcie z wakacji i bawcie się dobrze.

-A.

Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarze

O mnie



Cześć! :)

Tworzę z pasją materiały z szeroko pojętej kategorii "beauty". Mam nadzieję, że odnajdziesz tu cząstkę siebie i zostaniesz ze mną na dłużej.


Obserwuj

  • Facebook
  • Instagram
  • Google+
  • Twitter
  • Dresscloud

Łączna liczba wyświetleń

Facebook

Minimalist lover

Kategorie

  • 2016
  • inspiracje
  • pielęgnacja
  • ulubieńcy
  • włosy
  • zrób to sam

Ostatnie posty

Sponsor

zBLOGowani.pl

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Piszę dla

Piszę dla
Facebook Instagram Twitter Google+
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose