• Strona główna
  • Kontakt
  • Współpraca
Facebook Instagram Google+ Twitter

Minimalist lover


         


         Jeśli trafiłyście na tego posta jesteście ciekawe jak wykonać powyższe bryły. Geometryczne wzory i struktury co raz bardziej zalewają internet. Zainspirowana amerykańskim Youtubem postanowiłam przygotować dla Was tutorial po polsku. :) 
Do tej pory nie widziałam tego pomysłu w naszej blogosferze, dlatego mam nadzieję, że Wam się spodoba! :) 

Klikając na zdjęcia możecie je powiększyć.

Zapraszam na mały przerywnik po między postami z serii Beauty. Poprzednie DIY znajdziecie: tutaj.




Do wykonania potrzebujecie dosłownie kilku rzeczy:

- złotej metalicznej farby w spray'u;
- zestawu rurek do picia;
- elastycznego drucika w dowolnym kolorze;
- nożyczek/ kombinerek
- linijki

Wbrew pozorom konstrukcja jest bardzo stabilna i wytrzymała. :) 
Długości rurek możecie zmieniać według własnych upodobań i tworzyć inne kształty brył. 

Zaczynamy! :) 



Pierwszym krokiem będzie przygotowanie  5-ciu rurek, które przycinamy na długość 13 cm. Rurki układamy w linii i odmierzamy długość drucika, który musi być dłuższy niż rurki. Po prostu zostawiamy sobie trochę zapasu. 

Następnie tworzymy mały hak, który zapobiegnie wypadnięciu rurki. Na drucik nakładamy naszą piątkę. Po tym jak wszystkie rurki znajdują się już na miejscu, zaginamy je tak aby powstał pięciokąt.
Aby zabezpieczyć naszą figurę skręcamy drucik, który nam pozostał z tym, który posłużył nam za hak. Nadmiar odcinamy, a resztę wkładamy do rurki aby nie pokaleczyć się ostrym końcem. 




Krok drugi! 
Tym razem robimy prawie to samo. Jednam bierzemy 2 rurki o tej samej długości (13 cm). Odmierzamy drucik oraz zostawiamy jego  zapas i ucinamy. Drucik bierzemy i przykręcamy/zawijamy wokół jednego z rogów pięciokątu. Nakładamy na niego pierwszą rurkę. Na jej szczycie zaginamy drucik, tak aby posłużył nam za wierzchołek i nakładamy kolejną rurkę. Końcówkę przykręcamy do przeciwległego boku. Nadmiar drucika odcinamy- będziemy to robić za każdym razem. Stworzyliśmy coś w rodzaju trójkąta.

Powtarzamy ten krok. Po przykręceniu drucika do innego boku, nakładamy na niego rurkę i przytwierdzamy drucik do utworzonego poprzednio wierzchołka. Owijamy go ok. dwóch razy. Następnie nakładamy kolejną rurkę, a końcówkę drucika owijamy wokół przeciwległego boku. 

Aby dokończyć nasze sklepienie, potrzebujemy jeszcze jednej rurki, gdyż pozostał nam jeden róg. Przyczepiamy do niego drucik, nakładamy rurkę, a końcówkę drucika mocujemy do wierzchołka. 

Ta dam! Najtrudniejsza część za nami! :) 




Krok trzeci! 
Przygotowujemy 10 rurek, które skracamy na długość 9 cm. Dobieramy je w pary i odmierzamy im druciki, których ostatecznie mamy 5.  Do podstawy naszej piramidy, tak jak na początku przykręcamy drucik. Tym razem będziemy tworzyć dół figury. Nakładamy rurkę, zginamy drucik na jej szczycie i nakładamy kolejną rurkę- tak aby powstał nam mały trójkąt, który przykręcamy do drugiego rogu pięciokąta. 
Robimy to pięciokrotnie, co skutkuje powstaniem 5 małych trójkątów. 




Czas na ostatni krok w budowaniu naszej konstrukcji. 
Bierzmy 5 rurek, które przycinamy na długość 10 cm. Odmierzamy 1 drucik, dłuższy niż 5 rurek, który będzie miał ok. 60 cm. Naszym celem będzie stworzenie mniejszego pięciokąta, który połączy małe trójkąciki i jednocześnie będzie podstawą bryły. Do jednego z rogów małego trójkąta przykręcamy drucik i nakładamy rurkę. Następnie koniec drucika przykręcamy do kolejnego wierzchołka, sąsiedniego trójkąta. I tak dalej. Powinniśmy otrzymać bryłę przypominającą tą powyżej. :) 



Finalnym krokiem, jest pomalowanie naszego dzieła. Pamiętajcie aby zabezpieczyć powierzchnię, na której będziecie to robić. Zadbajcie też o własne zdrowie. Czynność tą wykonujcie na świeżym powietrzu, załóżcie maskę, która ochroni wasze drogi oddechowe. 

No i czekamy, aż wyschną! :) 


Z pozostałości po odciętych rurkach zrobiłam ostrosłup. Jednak przez te zgrubienia widać, iż są to rurki. Farbą pomalowałam też koszyk, który wygląda jak metalowy, a w rzeczywistości był brzydkim zielonym plastikiem. Farba w złotym metalicznym kolorze to świetna inwestycja. gdyż możecie przerobić nią wiele dodatków za nie wielkie pieniądze.




Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam! :D Może spodoba Wam się ten pomysł i same spróbujecie stworzyć bryły, które są świetną dekoracją pokoju, ale też genialnie wyglądają na zdjęciach. :) 

Dajcie znać co sądzicie w komentarzach. :) 

Aneta :)

Share
Tweet
Pin
Share
31 komentarze



Urocze lampeczki już jakiś czas temu podbiły serca nie tylko blogerek. Koszt 230 zł za kilka kulek wydaje się być dosyć śmieszny. W sieci pojawia się co raz więcej tańszych zamienników. Jednak wciąż najtańszą opcją jest zrobienie ich samodzielnie.  Dla tych z Was, które jeszcze nie widziały jak zrobić Cotton balls'y lub w dalszym ciągu wahają się nad ich kupnem czy małą inwencją twórczą- Serdecznie zapraszam! :)

Cena naszego przedsięwzięcia wyniesie nie całe 20 zł + odrobinkę wolnego czasu.

Na początku warto się zastanowić czy nasze kuleczki mają być pokryte w 98% kordonkiem czy raczej mają być to kulki pół przeźroczyste (? ), wiecie takie z dużymi dziurami. :D W przypadku tych drugich macie mniej pracy i przede wszystkim mniej wydanych pieniędzy.

A oto lista niezbędnego ekwipunku, potrzebnego do wyczarowania różowych piękności w liczbie 7 sztuk:



- 7 zwyczajnych balonów (kolor nie gra różnicy)
- Kordonek w wybranym kolorze (mój to: 76 tex x 2, 10g/65m)
- Klej Vicol lub magiczny klej
- Woda
- Światełka- w moim przypadku ledowe o przeźroczystym przewodzie ( kupione w Chińczyku za 12 zł- niesamowicie długie, krótszych nie było więc pewnie możecie kupić je dużo taniej).


Wbrew pozorom wykonanie takich cudeniek jest banalnie proste i nawet osoba z dwoma lewymi rękami da sobie rade! :)

Poszczególne etapy postaram się opisać jak najprościej :) 
Zaczynamy! :D



Pierwszych krokiem jest przygotowanie wodnego roztworu z klejem w stosunku ok. 2:1 ( H2O: Klej). Całość mieszamy tak aby substancje się ze sobą połączyły.




Następnie pompujemy balony na wielkość jaką chcemy aby nasze osłonki posiadały.
Pamiętajcie aby mocno je zawiązać, gdyż w moim przypadku z kilku zeszło powietrze, a w konsekwencji nie przypominały kulki= był do wyrzucenia. 


Balonik obtaczamy w roztworze, aby kordonek łatwo się do niego przyczepiał. 
Teraz rozpoczyna się najbardziej czasochłonna czynność- owijanie balonów.  Na zdjęciu możecie zobaczyć jak mój balon wyglądał w początkowej części. Całość nie musi być mega równa i idealna, moje wyglądały tak źle, że byłam pewna iż nic z nich nie wyjdzie, a jednak! :) 



Po owinięciu całość jeszcze raz moczymy w roztworze. Następnie odkładamy do suszenia.
Kuleczki możecie po prostu położyć na kilku kartkach papieru. Nie miałam gdzie ich zawiesić i martwiłam się, że mogą się odkształcić, ale nic takiego się nie stało. 



Nie potrafię oszacować czasu w jakim wyschną te cudeńka. Swoje zostawiłam na noc, a gdy rano się obudziłam były już suche.



Ostatnia część i chyba najprzyjemniejsza to przebijanie balonów i wyciąganie ich z osłonek ( dziurką, znajdującą się przy miejscu w którym balon był zawiązany).



Kiedy nasze bawełniane kuleczki budzą u nas zachwyt, wybieramy w nich jedną malutką szparkę przez, którą wciśniemy lampkę.


Ta daam! I gotowe!  :) 




Wszystko może wydawać się troszkę skomplikowane, ale uwierzcie kiedy zaczniecie robić wszystkie wasze wątpliwości się rozwieją. :) 

Jak podobają się Wam moje Cotton Ball's? 
Macie swój zestaw? A może zamierzacie zrobić? 
Piszcie! 

Pozdrowionka,

-A.






Share
Tweet
Pin
Share
9 komentarze
Older Posts

O mnie



Cześć! :)

Tworzę z pasją materiały z szeroko pojętej kategorii "beauty". Mam nadzieję, że odnajdziesz tu cząstkę siebie i zostaniesz ze mną na dłużej.


Obserwuj

  • Facebook
  • Instagram
  • Google+
  • Twitter
  • Dresscloud

Łączna liczba wyświetleń

Facebook

Minimalist lover

Kategorie

  • 2016
  • inspiracje
  • pielęgnacja
  • ulubieńcy
  • włosy
  • zrób to sam

Ostatnie posty

Sponsor

zBLOGowani.pl

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Piszę dla

Piszę dla
Facebook Instagram Twitter Google+
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose