• Strona główna
  • Kontakt
  • Współpraca
Facebook Instagram Google+ Twitter

Minimalist lover



Uwielbiam maseczki! Dlatego dzisiaj pokażę Wam moje Top 5 na które warto zwrócić uwagę.  
Jeśli tak samo jak ja lubicie poświęcać swojej cerze trochę więcej uwagi lub po prostu jesteście ciekawe co mam Wam do zaproponowania to...
Zapraszam do czytania! :) 

Kolejność przypadkowa. 




1. DermoMask od L'biotica.

Maski, które do tej pory przetestowałam to: aktywny lifting, intensywne nawilżenie, efektywna regeneracja oraz głębokie oczyszczenie. Trzy pierwsze mają kremową postać i po ich nałożeniu czekamy aż skóra  wchłonie potrzebną ilość składników odżywczych a następnie zmywamy je wodą lub pozostałości usuwamy za pomocą wacika. W przypadku ostatniej czekamy do całkowitego wyschnięcia maski i zmywamy ją.  

Są delikatne dla cery, nie zawierają parabenów i SLS'ów.



2. Eveline SOS: dla bardzo suchej skóry & na poprawę struktury skóry.


Obie dają cudowne uczucie chłodzenia- idealne dla skóry zmęczonej, szarej i podrażnionej. Dają dawkę porządnego nawilżenia. A co najważniejsze, nie trzeba ich zmywać. Ja nie na widzę zmywać maseczek- do dla mnie istny koszmar! :D



3. Czekoladowa maska od Montagne Jeunesse.

Jeśli jesteście fankami czekolady ta maska została stworzona dla Was! Konsystencją i zapachem  łudząco przypomina wspomniany wcześniej słodycz, a dodatkowo pielęgnuje naszą cerę. To maska anty- stresowa, oczyszczająca.





4. Czarna maska peel-off AFY.


Czyli kiler suchych skórek i zaskórników. Jeśli jednak nie lubicie eksperymentować z chińskimi kosmetykami lub po prostu nie macie do nich zaufania, polecam zrobić taką maseczkę samemu. Mam tu na myśli mleko i żelatynę. Powiedziałabym, że ta domowa wersja jest skuteczniejsza od tej w tubce. Ja jednak nie mogłam znieść zapachu mleka i żelatyny na mojej twarzy.



5. Maski w płachcie od L'biotica. 

To alternatywa dla azjatyckich masek, którą możecie znaleźć w każdej drogerii! Maski są genialne i proste w użyciu. A przede wszystkim po ich użyciu skóra jest mięciutka i nawilżona. Jak na razie  wypróbowałam wersję: witaminową oraz z algami oceanicznymi. I jestem na TAK! :) 




P.S. Bardzo lubię też glinki do twarzy z Ziaji, a moim faworytem jest szara. 



Dajcie znać jacy są Wasi maseczkowi ulubieńcy, którzy powinni zasłużyć na miano Top 5! :) Czekam na Wasze propozycję, gdyż z przyjemnością sama przetestowałabvm coś nowego. 

Miłego dnia,
Aneta :) 
Share
Tweet
Pin
Share
20 komentarze
Older Posts

O mnie



Cześć! :)

Tworzę z pasją materiały z szeroko pojętej kategorii "beauty". Mam nadzieję, że odnajdziesz tu cząstkę siebie i zostaniesz ze mną na dłużej.


Obserwuj

  • Facebook
  • Instagram
  • Google+
  • Twitter
  • Dresscloud

Łączna liczba wyświetleń

Facebook

Minimalist lover

Kategorie

  • 2016
  • inspiracje
  • pielęgnacja
  • ulubieńcy
  • włosy
  • zrób to sam

Ostatnie posty

Sponsor

zBLOGowani.pl

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Piszę dla

Piszę dla
Facebook Instagram Twitter Google+
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose